sobota 19 Maj

Wilczomlecz po sezonie

Nie wyrzucajmy Gwiazd Betlejemskich po świętach!

Te pochodzące z Meksyku przepiękne rośliny mogą być ozdobą mieszkania przez cały rok. Wystarczy odrobina troski, drobna aranżacja doniczki i mamy pewność, że goście będą się dopytywali co to za kwiat tak przepięknie wygląda w naszym domu.

foto: Stars for Europe foto: Stars for Europe foto: Stars for Europe foto: Stars for Europe foto: Stars for Europe foto: Stars for Europe foto: Stars for Europe foto: Stars for Europe

Wilczomlecze nadobne, to kwiaty popularnie zwane "Gwiazdą Betlejemską", które pokazują się na rynku głównie w okresie Bożego Narodzenia. Ich rola ogranicza się do parotygodniowej dekoracji świątecznej, która w późniejszych miesiącach wydaje się być niemalże "niestosowna", prawie na równi z ustrojoną choinką w marcu. A wystarczy tylko zmienić podejście do tej rewelacyjnej rośliny, poświęcić jej chwilę uwagi, a odwdzięczy się wspaniałym wyglądem, który doda blasku naszym mieszkaniom.

- Soczysta zieleń liści i kolorowo ubarwione przylistki zbliżą do natury i sprawią, że we wnętrzach zapanuje spokój i harmonia - podkreślają europejscy hodowcy wilczomlecza nadobnego, zwanego również poinsecją, zrzeszeni w organizacji Stars for Europe. - Poinsecje oczyszczają i poprawiają klimat panujący we wnętrzach i są przy tym niezwykle urokliwe.

Roślina nie jest za bardzo wymagająca i odpowiednio pielęgnowana może okazać się bardzo efektowna. W naturze poinsecja , która pochodzi z Meksyku i Ameryki Centralnej, dorasta nawet do 120 cm wysokości. Do Europy dotarła w 1934 roku, na początku przede wszystkim jako kwiat cięty. W Polsce nie ma tradycji stosowania poinsecji jako kwiatu ciętego, jednak zarówno u naszych zachodnich sąsiadów, jak i w Stanach Zjednoczonych - często stosowana jest do urozmaicania bukietów lub jako samodzielnie występujący kwiat. Zwłaszcza że różnorodność odmian gwarantuje różne wielkości oraz barwy liści podkwiatostanowych. Obecnie modne są nie tylko najpopularniejsze czerwone wybarwienia, ale również łososiowe, jasnokremowe, białe, pomarańczowe czy purpurowe. Ich barwę przy odpowiedniej pielęgnacji można utrzymać przez wiele tygodni.

- Rośliny są ważnym elementem naszego życia, tworzą swoisty most pomiędzy wnętrzem a przyrodą - uważa Eva Brenner, architekt z Niemiec. - Ze względu na swoją różnorodność idealnie współgrają z różnymi kolorami i formami dominującymi w pomieszczeniu. Posiadają zdolności kojące i uspokajające. Jak dbać o tę dość delikatną roślinę? Przede wszystkim nie można dopuścić do przeschnięcia bryły korzeniowej - ziemia musi być stale wilgotna. W okresie kwitnienia dobrze jest nawozić ją co 2 tygodnie nawozem płynnym. Po przekwitnięciu roślina przechodzi w stan spoczynku i wtedy należy zmniejszyć podlewanie. Później roślinę przycina się i powraca do podlewania intensywnego. Poinsecja, choć jest przede wszystkim rośliną krótkiego dnia, to jednak wymaga dobrego oświetlenia. Choć trzeba pamiętać, że zimą źle znosi bezpośrednie światło słoneczne.

Poinsecję można też samodzielnie rozmnażać. Należy z wierzchołka uciąć ok. 5-8-centymetrową odszczepkę. Zanurzyć jej koniec w ciepłej wodzie, by wyciekł sok, a następnie włożyć do odpowiednio przygotowanego podłoża. Najlepiej żeby to był torf z perlitem, i to niezbyt mokry, aby sadzonki nie gniły. Optymalną temperaturą podłoża jest 24-27-28 stopni Celsjusza, natomiast temperatura powietrza powinna być niższa od temperatury podłoża. Miejsce ukorzenienia należy przykryć folią i odczekać 4 tygodnie. Następnie ukorzenione już sadzonki można umieszczać w ozdobnych doniczkach.

nr 1 (02) styczeń 2011

  ISSN 2082-6869

Możesz pobrać nasz miesięcznik w popularnym formacie PDF lub możesz skorzystać z interaktywnej wersji OnLine.
PobierzCzytaj OnLine
Wybrane artykuły:


Zapraszamy do lektury.

Newsletter

Informacja o nowych wydaniach magazynu Brakujący Element: