sobota 19 Maj

Zabawa kolorami

Dawniej połączenie pomarańczu z czerwienią czy fuksją byłoby nie do pomyślenia.

Dokładnie tak samo jak brąz i błękit razem czy beż w towarzystwie różu. A teraz? Teraz odkrywamy zupełnie nowe zestawy kolorystyczne. I o dziwo! Pasują!

fot. Dekoral fot. Quick-Step fot. Galeria Mebli Włoskich Mostra fot. Quick-Step fot. Quick-Step fot. Quick-Step fot. Dekoral fot. Dekoral fot. Quick-Step fot. Galeria Mebli Włoskich Mostra fot. Greno

Łączymy łososiowy z malinowym, seledyn z zielenią, a granat z kanarkową żółcią. Bawimy się kolorami, odrzucamy stare przekonania i doświadczamy ożywczej mocy nietypowych połączeń. Bo to nieprawda, że niebieski wprowadza nieprzyjemny chłód. Wystarczy subtelna różnica w nasyceniu kolorów czy kombinacja w której występują i okazuje się, że odbiór jest znacząco różny. A przecież język kolorów to jedno z narzędzi, które w prosty sposób pozwoli na stworzenie indywidualnego i harmonijnego zestawu barw.

Jednak szukając idealnej kompozycji trzeba pamiętać o proporcjach. Najlepiej rozpocząć od koloru, który najbardziej lubimy lub w otoczeniu którego czujemy się najlepiej. Nie musi on być tym dominującym, ale to do niego dopasowujmy resztę barw.

Ważne jest też przeznaczenie pomieszczenia oraz rodzaj oświetlenia - czy gdy przebywamy w tym pokoju to przede wszystkim w chwilach, gdy wpada tam światło dzienne czy częściej, gdy używane jest światło sztuczne. Kolory jasne, ciepłe dobrze jest wykorzystać w pomieszczeniach o niewielkim nasłonecznieniu. Z pewnością ożywią i rozjaśnią przestrzeń. Natomiast w pomieszczeniach, gdzie potrzebna jest koncentracja - sprawdzą się chłodne błękity i zielenie.

Nie przesadzajmy też z ilością barw. Zdecydujmy się na jeden kolor dominujący i dwa, najwyżej trzy uzupełniające wystrój. Ważne jest też, aby nie przesadzić z ilością gadżetów w jednym kolorze, gdyż całość będzie wyglądała pretensjonalnie. Kilka dodatków o mocnej barwie z pewnością nada pomieszczeniu charakteru, a go nie przytłoczy. To samo dotyczy kształtów, faktur i elementów dekoracyjnych.

I na koniec najważniejsze! Pamiętajmy! Nie ma brzydkich kolorów, są tylko te źle dobrane.

nr 1 (02) styczeń 2011

  ISSN 2082-6869

Możesz pobrać nasz miesięcznik w popularnym formacie PDF lub możesz skorzystać z interaktywnej wersji OnLine.
PobierzCzytaj OnLine
Wybrane artykuły:


Zapraszamy do lektury.

Newsletter

Informacja o nowych wydaniach magazynu Brakujący Element: